Ratujmy WFDiF

Ratusz koryguje swoje plany wobec WFDiF

W nowym planie zagospodarowania części dzielnicy Mokotów władze Warszawy nie uwzględniły istnienia Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Środowisko filmowe podniosło protest. Są już pierwsze efekty tej walki...

- Stworzymy nową koncepcję projektu, uwzględniającą poprawki protestujących - ogłosił podczas konferencji prasowej, zwołanej tuż po spotkaniu filmowców z dziennikarzami Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza. W rozmowie z Audiowizualni.pl tłumaczy, że plan zagospodarowania przestrzennego Sielc od początku zakładał zmiany.

- Taka jest istota planowania - mówi. - Nie podsuwamy nikomu gotowych produktów, ale robimy wszystko, żeby podnieść jakość życia w Warszawie. Plan określa, co może powstać w danym miejscu, pomaga w urbanistycznym uporządkowaniu miasta.
- Warszawa nie może mieć wyłączonych z życia miasta enklaw - to argument, jaki podnoszą także urbaniści tworzący nowy plan zagospodarowania. Już w ubiegłym roku postanowili więc "udostępnić" ponad 7, 5-hektarowy teren wytwórni mieszkańcom. W jaki sposób?

W pierwszej wersji koncepcji w miejscu WFDiF, dziś z każdej strony otoczonej osiedlami, znalazły się place zieleni, drogi, budynki usługowe i mieszkania. Projekt od razu wzbudził kontrowersje. Pojawił się więc kolejny. W porównaniu z pierwszą propozycją, zakładał zmniejszenie terenów zielonych i odejście od funkcji mieszkaniowych. Wciąż jednak uniemożliwiał działanie Wytwórni. Nie tylko w środowisku filmowym, lecz także wśród radnych znów zagrzmiało. Władze miasta pozostawały nieugięte. Lecz tylko do czasu.

Opracowywana teraz trzecia wersja koncepcji ma powstać do końca czerwca. Na pewno nie będzie zakładała całkowitego wyłączenia z planu zagospodarowania Wytwórni. Na to nie zgadzają się obie strony konfliktu. - Odeszliśmy od mieszkań, części zieleni. Teraz szukamy porozumienia przede wszystkim w sprawie drogi - mówi Ochmański.

Jaki będzie efekt tych prac? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że jeśli będzie znów zagrażał istnieniu Wytwórni Filmowej, protesty nie ustaną.

Anna Brzezińska

AddThis Social Bookmark Button