Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Książki do adaptacji filmowej po uwzględnieniu zmian

Śmierć czeskiego psa - Janusz Rudnicki

Śmierć czeskiego psa"Śmierć czeskiego psa" Janusz Rudnicki.
Wydawnictwo W.A.B.
Data pierwszego wydania 2009.
ISBN 978-83-7414-558-9

  

  

  

  

  

Kwalifikacja:
DO ADAPTACJI Z UWZGLĘDNIENIEM SUGEROWANYCH KIERUNKÓW ZMIAN

  • FORMA
    Opowiadania. Krótkie, szczegółowo przedstawiające kilka podglądanych scen, wrażeń, zazwyczaj tragikomicznych. Analizowane wewnętrznym monologiem obrazują przede wszystkim świat mężczyzn z męskiej perspektywy. Kobiety, jeśli się pojawiają, to zawsze w kontekście erotycznym, seksualnym.

  • TREŚĆ
    „Śmierć czeskiego psa” to zbiór 18 opowiadań podzielone na dwie grupy: Teksty pierwsze i Teksty drugie. Pierwsze z opowiadań w grupie Tekstów pierwszych zatytułowane jest „Śmierć czeskiego psa”. Bohaterem większości historii jest Polak mieszkający od lat w Niemczech - narrator  opowiadający (w pierwszej osobie) absurdalne i nieszczęśliwie żałosne przeżycia własne i innych Polaków na emigracji.

    TEKSTY PIERWSZE
    1. „Śmierć czeskiego psa”: Polak angażuje się do wyprowadzania psa, z którym właściciel – starszy kulawy pan pochodzący z małej czeskiej wsi – nie ma już siły dwa razy dziennie wychodzić. Pies, również stary i również kulejący, został przywieziony z czeskiej wsi. Bohater wychodzi z psem, ale pies zdycha w trakcie spaceru (jego śmierć orzeka schylająca się kobieta w ciąży, która później ledwo się podnosi). Martwy pies niesiony na rękach wzbudza zainteresowanie dzieci, które szybko tworzą pochód, jakiego nie sposób się pozbyć. Pomysł, by zapakować psa do pudła po telewizorze i wezwać taksówkę prawie się sprawdza, ale pudło (nie podejrzewając jego zawartości) kradną Cyganie. Wycieczka taksówką z Hamburga do Bergen-Belsen, gdzie Cyganie okupowali dawny obóz koncentracyjny domagając się wypłat odszkodowań, kończy się pojednawczą kolacją. Tylko mięso z rożna dziwnie smakuje, a Cygan zapraszający na kolację nie wyjaśnia z czego to mięso: „nie ważne, ważne, że smakuje”.
    2. „Robaczywy pacierz”: Przygoda przypadkowo aresztowanego Polaka, który przesiedział w więzieniu 21 dni za przemyt papierosów, a złapany został w chwili, gdy przyjechał z Moraw samochodem z bagażnikiem pełnym żywych ślimaków winniczków. Przez cały pobyt w więzieniu, kiedy tłumaczył na niemiecki podania innym polskim więźniom i sprawdzał ich listy do rodzin, martwił się, że ślimaki się poduszą i wszystkie zdechną. 
    3. „W kosmosie”: Pijana spowiedź pana młodego, który na własnym weselu tak się upił, że kiedy wybudził się w krzakach wstydził się wrócić i pokazać w takim stanie swojej świeżo upieczonej żonie, więc zalał się już kompletnie w trupa. I ona w każdą rocznicę mu to przypomina.
    4. „Jednoblatówka”: Wyprawa po blat kuchenny do sklepu. Blat musi być odpowiedniej długości, więc obserwujemy różne podchody ze sprzedawcą (łącznie z przebieranką, peruką itp.), żeby kupić blat za obniżoną cenę jako „resztówkę”.
    5. „Na wyciągu”: To przygoda spędzenia samotnej listopadowej nocy na zatrzymanym wyciągu krzesełkowym. Bohater ogrzewa się świecą (wiózł ją na cmentarz), która później topiąc się (postawił ją na głowie) i kapiąc na twarz (mężczyzna zasypia czekając na pomoc) zamienia go w mumię.
    6. „Tu stacja Kędzierzyn-Koźle”: Bohater wpada do kanału i łamie nogę. Karzeł, który go goni, siedzi mu na plecach i nie może zejść. Nikt nie przychodzi z pomocą, bo większość obywateli jest również uwięziona w kanałach, wskutek masowych kradzieży pokryw kanałów sprzedawanych potem na złom.
    7. „Na barykadzie”: Impresja z notki prasowej - Polacy mieszkający przy granicy z Niemcami masowo oddają krew, bo to dobry interes. Zaczynają na tym zarabiać całe rodziny, całe wioski, a krwiodawcy fałszują dokumenty, by móc oddać krwi wielokrotnie więcej, niż jest to dozwolone. Agent specjalny rządu stara się powstrzymać falę "przelewu krwi", na próżno.  
    8. „Zawał mam”: Odwiedziny w szpitalu chorego kolegi, któremu po kolei wycinają nerkę, potem płuco, potem krtań. Historia przeplatana jest powrotami ze szpitala do domu, gdzie bohater ma zabawne zatargi z sąsiadką. Na końcu - nawiązanie do "Zawału" (i śmierci po zawale) Białoszewskiego. Kolegę znaleziono powieszonego w toalecie szpitala.
    9. „Cierpienia głupiego Augusta”: Wdowiec w rocznicę ślubu jedzie na sentymentalną wycieczkę na Sycylię, gdzie z żoną był w podróży poślubnej. Poznaje tam piękną Włoszkę, kelnerkę za dnia, wieczorem aktorkę grającą w przedstawieniu dla turystów. Zakochuje się, ona, zdaje się, odwzajemnia to uczucie. Wdowiec, mimo że ma samolot do domu, nie wraca. Zostaje z ukochaną, choć nie ma pieniędzy na dalszy pobyt. Więc zaczyna i on grać w tym przedstawieniu, jest klaunem, „głupim Augustem”. Włoszka oddala się od niego, on cierpi z powodu nieodwzajemnionej miłości. Wszystko w malowniczej Taorminie. Końcowa scena: morze martwych ptaków, zestrzelonych przez mafię z Palermo, którą wynajęto, żeby zapobiec ptasiej grypie.
    10. „Na wzgórzu”: Impresja z notki prasowej - pewien policjant w wypadku samochodowym zabił dwoje dzieci, ciężko ranił trzecie dziecko i ich matkę, bo skręcił wozem na chodnik chcąc uchronić psa, który wybiegł na ulicę. Bohater wcielony w psa opowiada o dniu wypadku. O swoim morderczym rejsie przez kraj, kiedy zżerał niemal wszystko co napotkał, a chętkę miał na unicestwienie świata, ludzi i siebie. 
    11. „Na cmentarzu”: Wizyta braci na grobie ojca – ktoś ukradł krzyż. Więc bracia idą i kradną krzyż ze złomowiska. Wspomnienie ojca, którego nigdy nie było w domu, i... kożuchów na mleku w przedszkolu.
     
    TEKSTY DRUGIE
    1. „Andersen, Andersen”: Inspirowany filmem "Cudowne podróże Hansa Christiana Andersena" barwny życiorys bajkopisarza, jego trudnych, biednych początków, życia w chorobie i nędzy, a potem o sukcesie, który przyszedł za późno, żeby można się było nim cieszyć.
    2. „Na ambonie”: Los pewnego bezrobotnego, który zagłodził się na śmierć w lesie, na myśliwskiej ambonie.
    3. „W Pradze”: Wycieczka pisarza do Pragi, gorzkie wspomnienie o bohaterskim samospaleniu Ryszarda Siwca w Pradze, którego heroizm został doceniony licznymi medalami po latach.
    4. „Osoba pierwsza liczby jak najbardziej pojedynczej”: Wrażenia z kilku wizyt u Henryka Berezy. Impresja nt. śmierci Marka Hłaski. Sceny czystego absurdu ze spotkań z Henrykiem Berezą.
    5. „Jeżdżąc”: Różne podróże pociągiem. Z Niemiec do Polski, po Polsce. Koszmar bliskiego sąsiedztwa z innymi pasażerami, przygody w warsie, potem po dojechaniu na miejsce wrażenia z festiwalu w Gdyni, w Kolonii, w Berlinie.
    6. „Alma”: Luźno inspirowane filmem o Almie Mahler-Werfel "Big Alma". Życie muzy artystów w zawierusze dziejowej. Kobiety wielbionej i pożądanej przez pisarzy, kompozytorów, malarzy, żony Mahlera, kochanki Kokoschki, żony Werfela. Dwie wojny światowe, podróże po Europie, ucieczka do Ameryki, miłości do Żydów i naiwna wiara w faszyzm (żona dwóch Żydów).
    7. „Księga skarg i zażaleń”: Raport z lektury "Płomiennych listów żebraczych słynnych pisarzy". Rilke. Heine. Walser. I Joyce. Wszyscy korzystali z pomocy różnych dobrodziei, opisując pięknie i wzniośle swoją biedę, głód i choroby, dostając w zamian masło i ser, skarpety, garnitury i buty, a zwłaszcza różne datki od rodziny, znajomych czy instytucji. Nie znając umiaru w żebraczym upokarzaniu się żądali i na ogół dostawali. 

  • GŁÓWNY TEMAT
    Absurd rzeczywistości. Tragikomicznie przedstawiona kondycja człowieka samotnego wobec wrogiego świata.

  • BOHATEROWIE
    W większości opowiadań – Polak na emigracji, samotny inteligent, wyizolowany ze społeczeństwa, którego spotykają zaskakujące i dramatyczne przypadki. Dorosły (sam Rudnicki rocznik 56), ukształtowany. Mieszka w Niemczech, lubi historię, często zresztą nawiązuje do niemieckich (i nie tylko) zbrodni wojennych. Często wyrafinowanie i grubo przeklina. Toczy wewnętrzną analizę zdarzeń, zazwyczaj ten właśnie autokomentarz jest najzabawniejszy. Ostry, celny, prześmiewczy, surowy także dla siebie samego.

  • AKCJA
    W większości opowiadań współczesność. Niemcy, Polska. Raz Sycylia. Akcja rozwija się skokowo – bardzo szczegółowe opisy każdej minuty, po to, żeby potem przeskoczyć o lata.

PRZYDATNE UWAGI RECENZENTA

SUGEROWANE ZMIANY, EWENTUALNIE KIERUNKI ADAPTACJI
Opowiadania są krótkie, ale w podobnym duchu, i wybrane można zintegrować, po pewnych modyfikacjach, w jedną historię z jednym bohaterem. Ta jedna historia dobrze ułożyłaby się, jeśli zastosować dramaturgię podróży: wyjazd, przygody na wyjeździe, powrót. Czasami wystarczy wykorzystać z jednego opowiadania jedną scenę, inne teksty (na pewno „Alma”, „Andersen”), będą zupełnie pominięte. Jedno wydarzenie (opowiadanie) należy wybrać za kulminację, przeszkodę najważniejszą uniemożliwiającą dotarcie do celu podróży. Może nim być właśnie tytułowa „Śmierć czeskiego psa”. Ale wybór zależy od koncepcji scenariuszowej, materiału jest wystarczająco dużo. 
Bohatera spotykają zazwyczaj nieprzyjemne przygody, współczujemy mu i śmiejemy się zarazem, bo opowiada wszystko prześmiewczo, z dystansem, śmiejąc się z własnego żałosnego losu. Ponieważ humor w dużej mierze tkwi w komentarzu bohatera do rzeczywistości powinien być zachowany w filmie w offie, jak w ”Dniu świra”, kiedy dopiero w słowach, myślach tkwi największa siła i humor filmu.

GRUPA DOCELOWA
Dorośli inteligenci, kobiety, mężczyźni.

SZANSE NA SUKCES FREKWENCYJNY
„Dzień świra” miał ponad 400 tys. widzów. „Śmierć czeskiego psa” mógłby liczyć na podobną frekwencję.

SZANSE NA UDZIAŁ W FESTIWALACH
Film mógłby mieć piękną karierę festiwalową. Przy dobrym tłumaczeniu (bardzo istotne są komentarze odautorskie, które byłyby słyszane z offu) również międzynarodową.

SZANSE NA KOPRODUKCJE MIĘDZYNARODOWE
Absurd codzienności, podróż bohatera i złośliwość rzeczy, osób, na które się natyka, to temat uniwersalny i pod tym względem (przy założeniu naprawdę dobrego tłumaczenia) ma szansę na zdobycie widowni europejskiej. Być może również na realizację koprodukcji z Niemcami (część akcji toczy się w Hamburgu).

SZACUNKOWA KOSZTOCHŁONNOŚĆ PROJEKTU
Film nie wydaje się nadzwyczajnie drogi, dzieje się współcześnie, nie wymaga dodatkowych efektów.

DODATKOWE UWAGI OSOBY RECENZUJĄCEJ
Twórczość Rudnickiego można potraktować jeszcze szerzej, nie ograniczając się tylko do adaptacji „Śmierci czeskiego psa”. Wcześniejsze książki „Mój Wehrmacht” (2004) pisane są podobnie, Polak w Niemczech i kpiące z codzienności doświadczenia złośliwie komentowane przez autora. Po ciekawe wątki można też sięgnąć do „Chodźcie, idziemy” (2007), a zwłaszcza „Męki kartoflanej” (2000), której nakład już się wyczerpał, ale W.A.B. właśnie planuje dodruk.

RECENZENT 
Oriana Kujawska-Dowjat

WYDAWNICTWO
W.A.B.
Data pierwszego wydania 2009

 

AddThis Social Bookmark Button
 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!