Wizerunek bibliotek, bibliotekarzy i archiwów w świecie Gwiezdnych Wojen George'a Lucasa [EBIB]

Artykuł analizujący koncepcję archiwów danych oraz wizerunek bibliotek w filmowej sadze George'a Lucasa "Gwiezdne Wojny", serialu i książkowych publikacjach związanych z tą niezwykłą, międzygwiezdną historią. Rycerze Jedi nie tylko toczyli walkę w imię dobra lub zła, ale kreowali pozytywne postrzeganie edukacji, archiwizacji, transmisji danych (także audiowizualnych) oraz nowoczesnych sposobów z korzystania i użytkownia informacji. Tekst przygotowany został przez p. Aleksandrę Sidło z Biblioteki Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu dla EBIB.

Dawno, dawno temu, w odległej Galaktyce... Wizerunek bibliotek, bibliotekarzy i archiwów w świecie Gwiezdnych Wojen George’a Lucasa

Streszczenie: Kreować i zmieniać wizerunek biblioteki można na wiele sposobów — także poprzez ukazanie go w pozytywnym świetle w literaturze oraz w filmie, który zobaczą na całym świecie miliony widzów. Taką rolę pełni saga Gwiezdnych Wojen stworzona przez George’a Lucasa. Zagłębiając się w zawiłości fabuły, wyłania się futurystyczny, ale niezwykle ciekawy obraz tak bibliotek, jak i pracujących w nich Rycerzy Jedi zwanych bibliotekarzami i archiwistami. Warto się przyjrzeć, jak funkcjonowały archiwa i biblioteki dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

***

fragment

Każdy, kto po raz pierwszy ma kontakt z uniwersum Gwiezdnych Wojen może czuć się zagubiony i oszołomiony. Ta wielka kreacja filmowa, literacka i cyfrowa została niezwykle szczegółowo zbudowana i opisana przez jej twórców. Czasoprzestrzeń jest zbudowana z wielu pokoleń, co dodatkowo nie ułatwia poruszania się w labiryncie wydarzeń i losów głównych postaci. Można jednak zaryzykować tezę, że prędzej, czy później każdy zetknie się w jakikolwiek sposób z tym precyzyjnie stworzonym światem, który paradoksalnie w swojej baśniowości jest niezwykle realny. Wiele elementów w nim występujących, tak przedmiotowych, jak i osobowych, ma odbicie w naszej rzeczywistości. Kreatorzy tegoż fantastycznego świata umieścili w
nim również biblioteki i archiwa oraz pracujących w nich ludzi. Warto się bliżej przyjrzeć tej ciekawej, futurystycznej wizji, by zobaczyć, czy i jak bardzo odbiega ona od naszych wyobrażeń ziemskich bibliotek przyszłości.


Gwiezdne Wojny od wielu już lat są ikoną popkultury. Saga ta jest najlepiej rozpoznawalnym produktem filmowym i literackim z gatunku space opera. W jej skład wchodzą nie tylko filmy George’a Lucasa, ale także serial telewizyjny, książki, komiksy, planszowe gry fabularne oraz gry komputerowe, czyli wszystkie oficjalnie licencjonowane materiały poza filmową trylogią. Motywem przewodnim jest odwieczna walka dobra (reprezentowanego przez Republikę, Demokrację, Zakon Rycerzy Jedi) ze złem (reprezentowanym przez siły Imperium i Sithów). Akcja całej sagi obejmuje wiele lat i wiele pokoleń (wyjątkiem jest wersja filmowa, która obejmuje wyłącznie dwa pokolenia). Manewrowanie czasowe wśród gąszczu wielu wątków, konfliktów zbrojnych oraz przeżyć bohaterów może nastręczać pewne trudności. Dlatego przy opisie bibliotek i archiwów świadomie pominięto ten aspekt. 

(...)

Wśród Rycerzy Jedi szczególną rolę pełnili Opiekunowie Wiedzy. Mogli oni specjalizować się w trzech subdyscyplinach jako historycy, archiwiści oraz bibliotekarze. Historycy nazywani inaczej kronikarzami - archiwizowali i zbierali informacje związane w jakikolwiek sposób z Zakonem Jedi z myślą o kolejnych pokoleniach. Archiwiści byli odpowiedzialni za tłumaczenie, kopiowanie, przechowywanie nowych tekstów dodawanych do zbiorów. Podróżowali po całej Galaktyce w poszukiwaniu nowych zbiorów. Bibliotekarze opiekowali się zbiorami wszystkich bibliotek i archiwów należących do Jedi, zlokalizowanych w Galaktyce. Katalogowali je, odświeżali, ale przede wszystkim kontrolowali dostęp do nich, redukując zagrożenie dostępu przez niepowołane osoby. Zadania podejmowane przez historyków, bibliotekarzy i archiwistów częściowo pokrywały się, a ich funkcje niekiedy łączyły się. Cechę wspólną stanowiły również niezrównane pokłady cierpliwości, jakie musiały wykazać osoby predestynujące do zostania Opiekunem Wiedzy. Szaty, które nosili były również podobne. Standaryzacja stroju nie była obowiązkowa, ale podkreślała dobitnie funkcję, jaką spełniali w Zakonie Jedi oraz symbolizowała ich zamiłowanie do nauki i wiedzy.

W filmowych wersjach (telewizyjnej i fabularnej) można było zobaczyć dwa ciekawe wydarzenia związane bezpośrednio z Archiwum Jedi.

W pierwszej odsłonie Ashoka Tano — młoda padawanka przydzielona do pomocy Głównemu Bibliotekarzowi Jedi w archiwum, czyli mistrzyni Jacaście Nu miała ogromny problem związany ze zgubieniem swojego miecza świetlnego. Mistrzyni poradziła jej udać się do biblioteki, gdyż w niej najczęściej przebywał sędziwy Mistrz Jedi — Tera Sinube (specjalista od spraw kryminalnych), który pogłębiał swoją wiedzę, a kiedy tego nie robił po prostu sobie w bibliotece drzemał. Rezultatem tego spotkania było odnalezienie zgubionej broni oraz wiedza przekazana młodej adeptce nauki Jedi.

Drugi epizod podważał niejako wiarygodność danych przechowywanych w archiwum. Mistrz Jedi Obi-Wan Kenobi przyszedł do archiwum w poszukiwaniu konkretnej planety, z której pochodziła znaleziona przez niego broń. Niestety, mimo poszukiwań wśród holoksiążek i holocronów nie znalazł jej w żadnym układzie. Zwrócił się więc o pomoc do Głównego Bibliotekarza Jedi, dodając jednocześnie, że zbiory archiwum chyba nie są kompletne. Jokasta Nu - pełniąca funkcję archiwisty - po zapoznaniu się z danymi stwierdziła, że jeśli poszukiwany obiekt nie jest zarejestrowany w archiwum, po prostu nie istnieje. Jedynie mistrz Yoda dopuszczał do świadomości fakt, że poszukiwana planeta została wykasowana z pamięci archiwum przez innego rycerza Jedi (gdyż tylko oni mieli takie uprawnienia). Odkrył również, że z archiwum wykasowano informacje o 30 innych systemach planetarnych. Sytuacja ta wyraźnie pokazuje rangę i znaczenie archiwum. Dane w nim przechowywane uznawano za kompletne i zawierające wszelkie informacje potrzebne Rycerzom Zakonu.

Natomiast w literaturze związanej z sagą Gwiezdnych Wojen można znaleźć opisy pokazujące, w jaki sposób adepci tak Ciemnej, jak i Jasnej Strony Mocy korzystali ze zbiorów zgromadzonych w bibliotekach i archiwach: Kiedy nie uczył się od Mistrzów, zaszywał się w bibliotece, studiując dawne zapisy […] Uważał je za fascynujące. Wiele ze zwojów stanowiło historyczne źródła opisujące dawne bitwy lub sławiące czyny wielkich Lordów Sithów […] Każdy taki zapis można było — i należało — traktować jako coś, czym był w istocie: drobną cząstką o wiele większej układanki, wskazówki wiodącą do znacznie szerszej wiedzy. Archiwa uzupełniały to, czego dowiadywał się od Mistrzów.

(...)

Świat Gwiezdnych Wojen jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedy raz pozna się jego tajemnice, zostanie się fanem tej wielkiej epickiej sagi na długi czas. Świat ten to również nieustanna walka dobra ze złem, w której ciekawą rolę odgrywają właśnie bibliotekarze, archiwiści i historycy. To właśnie oni bez względu na to, czy stali po Ciemnej (Sithowie) czy Jasnej (Jedi) Stronie Mocy byli przede wszystkim Opiekunami Wiedzy, którą gromadzili dla przyszłych pokoleń w archiwach, bibliotekach, świątyniach. Opieka nad zbiorami była dla nich misją, zaszczytem, pasją. Bronili ich za wszelką cenę - nawet za cenę utraty życia. Ten niezwykle pozytywny wizerunek bibliotekarzy można zobaczyć w filmach, serialach, grach oraz w książkach i komiksach, które składają się na sagę Gwiezdnych Wojen. (...)

Aleksandra Sidło, Biblioteka Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu

Tekst przygotowany został dla biuletynu EBIB (nr 4/2012),
publikacja na stronie Audiowizualni.pl za zgodą Stowarzyszenia EBIB.
Wybór fragmentu i podkreślenie: Audiowizualni.pl.

DO POBRANIA: Wizerunek bibliotek, bibliotekarzy i archiwów w świecie Gwiezdnych Wojen George'a Lucasa

 

AddThis Social Bookmark Button